wtorek, 19 sierpnia 2014

Kevyn Aucoin Yanilena

Nazwisko Kevyna Aucoin znają chyba wszyscy, którzy choć w małym stopniu interesują się makijażem. Jego talent makijażysty zilustrowany w kilku książkach, z których chyba najbardziej znana to Sztuka Makijażu (Making Faces), odkrywcza linia kosmetyków The New Nakeds oraz kosmetyki sygnowane własnym nazwiskiem uczyniły z niego ikonę i legendę.

Niestety "w Polsce, czyli nigdzie" marka jest niedostępna. Na szczęście wiele zagranicznych sklepów on-line już wysyła do tego "nigdzie" i tak też weszłam w posiadanie poniższego produktu.


Jestem szminko maniaczką i gdy obejrzałam w necie swatche kilku pomadek marki musiałam mieć przynajmniej jedną.


Zacznę od opakowania bo jest ciekawe i nie spotkałam dotąd takiego. Otóż sztyft osadzony jest w metalowej nóżce, która posiada magnes. Nakładając nasadkę słychać charakterystyczne kliknięcie i szminka zostaje szczelnie zamknięta. Nasadka (nie mam pewności, czy tak się ta część nazywa ;) wykonana jest z solidnego plastiku w kolorze bordowo-brązowym, ombré, w ciemniejszej części usianego drobnym złotym pyłem. Szał po prostu :D


Spośród dostępnych kilku odcieni The Expert Lip Color wybrałam szminkę o nazwie Yanilena. To intensywny koral wpadający w róż, ma kremowe wykończenie. Szminka bardzo dobrze się aplikuje, nie wychodzi poza obręb warg, daje satynowy efekt i idealnie kryje.


Formuła szminek z linii The Expert Lip Color zawiera leczniczy i silnie nawilżający wyciąg z rośliny zwanej dzikim mango, nie zawiera parabenów.
Produkt jest bardzo komfortowy w noszeniu, trwały przyzwoicie i ma bardzo przyjemny cytrusowy zapach.

Za 3,5gr zapłacimy £28. Zakupu dokonałam na Space.NK za radą Irenki :)



Read more ...

niedziela, 17 sierpnia 2014

Chanel Etats Poétiques: Atmosphère i Songe

Jak już wspomniałam w poprzednim poście na jesienną kolekcję Chanel Etats Poétiques czekałam od pierwszych zapowiedzi. Nastawiałam się na kilka produktów, takich pewnych koni ale jak to w życiu bywa okazały się inne w rzeczywistości niż na pięknych zdjęciach w internecie. Ostatecznie kupiłam produkty, o których na początku nie myślałam i dwa z nich absolutnie mnie zauroczyły.

Błyszczyk Lèvres Scintillantes Glossimer o nazwie Songe (Marzenie, Sen)  i  lakier Atmosphère to produkty idealnie się uzupełniające, piękne i dające niesamowity efekt.

Atmosphère to holożuk, jak określam go na własny sposób ;) Jest to opalizujący lakier, który możemy stosować jako wykończenie innych ale mnie najbardziej podoba się sam. Kolor, a właściwie kolory, jaki uzyskujemy na paznokciach jest absolutnie magiczny. 
Lakier mieni się szarością, beżem, złotem, żółcią, lawendą, srebrem, delikatnym różem, bielą. Chyba nie wymieniłam wszystkich jego twarzy, bo patrzę na niego i patrzę i wciąż odkrywam nowe odcienie.Przypomina mi szantungową suknię.
Atmosphère nie jest kryjący nawet po nałożeniu dwóch warstw. Ma opalizujące wykończenie, które jednak nie ma w sobie krzty tandetności. Wręcz przeciwnie - jest eleganckie i świetnie pasuje zarówno do dziennej jak i wieczorowej stylizacji.
To lakier, który przykuwa wzrok. Kilka osób zaczepiło mnie już pytając co mam na paznokciach.
Atmosphère bywa dyskretny albo kosmicznie zadziorny ;)
Zdecydowaniet bedzie to mój ideał na jesień. 

Uzupełnia go błyszczyk z linii Lèvres Scintillantes Songe. Piszę uzupełnia, bo jest to bardzo podobny magiczny kolor jak lakieru. Mieni się różnymi barwami w zależności od światła.
Jesień w wydaniu Chanel jest kolorowa jak pojedyncze cienie ale i migocząca jak Songe i Atmosphere.


Read more ...

piątek, 15 sierpnia 2014

Chanel Joues Contraste Jersey

Mimo, że jeszcze lato, ciepło i przyjemnie, marki kosmetyczne już zaczynają wprowadzać jesienne kolekcje makijażu. Jedną z nich, na którą cieszyłam się od pierwszych zapowiedzi jest Etats Poétiques Chanel, czyli "stany poetyckie" czy też bardziej po mojemu "nastroje poetyckie". Moje zdobycze z tej kolekcji pokażę następnym razem a dzisiaj ten oto nowy, również jesienny róż marki - Joues Contraste o nazwie Jersey.


Jersey to ciepły brąz z domieszką różu - doskonały na zakończenie lata do podkreślenia opalenizny. Ma idealnie miałką, wręcz kremową konsystencję. Daje aksamitny delikatnie połyskujący w świetle kolor dojrzałej brzoskwini. Róż bardzo dobrze nabiera się na pędzel i aplikuje bez problemu.


Miałam wielką ochotę kupić jeden z róży z kolekcji Etats Poétiques ale żaden nie miał takiej tekstury jak Jersey. Oczarował mnie od pierwszego dotyku a na coup de foudre nie ma rady :D

Kolor wydawał mi się zupełnie nie mój ale po nałożeniu okazało się, że wygląda bardzo naturalnie, ponieważ podkreśla pozostałości opalenizny.


Ciekawe, czy będzie mi równie dzielnie towarzyszył w jesienne i pochmurne dni.

 

Read more ...
Blog template designed by SandDBlast